Słaby sezon dla pomorskiego wina. Właściciele winnic narzekają na kapryśną pogodę, która nie sprzyja dojrzewaniu winogron.
Feliks Karnicki z Głobina koło Słupska mówi, że nie liczy w tym roku na zbiory owoców, których jakość pozwoliłaby na produkcję wina.
– Jest zimno i mokro, są za niskie temperatury. Potrzebujemy 20, najlepiej 25 stopni Celsjusza, a często mamy 16-17. Nie pamiętam tak złej pogody. Wiosną mieliśmy przymrozki, teraz z kolei jest mokro i wszystko gnije. Nie jestem optymistą, ale może sierpień nam pomoże – wskazuje.
Na Pomorzu działa około 50 winnic. Tylko niewielka część zajmuje się produkcją na większą skalę – reszta to wyrób gospodarczy.
Posłuchaj materiału reportera:
Przemysław Woś/aKa









